Historia Kółka Rolniczego w Spławiu
Jest druga połowa XIX wieku. Polacy zamieszkujący Wielkie Księstwo Poznańskie poddawani są narastającej presji germanizacji. Pruscy koloniści wszelkimi sposobami próbują zagarnąć jak najwięcej wielkopolskiej ziemi i wyrugować z niej polskich włościan. Przeciw tym zakusom rodzi się ruch obywatelski nawiązujący do wydarzeń Wiosny Ludów i Powstania Styczniowego. Światli chłopi z okolic Dolska, przy aktywnym wsparciu patriotycznych ziemian i duchowieństwa, zakładają w roku 1866 pierwsze kółko rolnicze. Podstawowe cele, jakie przyświecały założycielom, to podniesienie poziomu gospodarowania i utrzymanie ziemi rolnej w polskich rękach. Przełom XIX i XX wieku zaowocował powstaniem w Wielkopolsce licznych kółek rolniczo-włościańskich, co z kolei wymogło otoczenie ich opieką i wytyczenie efektywnych kierunków działalności. Temu celowi służyła instytucja zwana patronatem, którego prekursorem był działacz społeczny i gospodarczy Maksymilian Jackowski. Funkcję tę pełnił w latach 1873-1900. Po Maksymilianie Jackowskim, nazywanym królem chłopów, patronami kółek rolniczych zostali: Jan Chłapowski (do 1910), następnie prezes Wielkopolskiej Izby Rolniczej – Gustaw Raszewski (do 1920), Kazimierz Bronsford (do 1925) i Juliusz Trzciński. Kółka rolnicze otoczyło swą opieką także Centralne Towarzystwo Gospodarcze dla Wielkiego Księstwa Poznańskiego.

W roku 1906 decyzję o założeniu własnego kółka rolniczego podjęli rolnicy ze Spławia. Do II Wojny Światowej Spławie, podobnie jak i inne dzisiaj peryferyjne dzielnice, było podpoznańską wsią, dla której bliskość dużego miasta otwierała możliwości zbytu produktów rolno-ogrodniczych. Niewątpliwie nieocenionym wsparciem przy zorganizowaniu Kółka Rolniczego służył ksiądz Stefan Podkomorski – proboszcz spławski. Do Kółka Rolniczego w Spławiu przystąpili także włościanie z sąsiednich wiosek: Garbów, Kobylepola, Krzesinek i Pokrzywna. W roku 1911 powstał Poznański Związek Kółek Rolniczych, do którego przystąpiło także Kółko ze Spławia.
Kółka rolnicze jako podstawowe metody pracy przyjęły następujące działania:
- referaty i dyskusje na zebraniach,
- zwiedzanie gospodarstw,
- biblioteki i pisma rolnicze,
- wykłady i kursy rolnicze,
- wystawy rolnicze.
Nieocenioną rolę dla pracy kółek rolniczych i ich członków pełnił ukazujący się w Poznaniu od 1889 roku miesięcznik „Poradnik Gospodarski”, zwany po prostu „Poradnikiem”. Pismo było prenumerowane przez wszystkie kółka rolnicze a zawarte w nim treści przekazywano na zebraniach.

Spławskie Kółko Rolnicze rozpoczęło swą działalność z dużym entuzjazmem, o czym świadczy treść sprawozdania z działalności w roku 1908 zamieszczonego w „Roczniku Kółek Rolniczo-Włościańskich w Wielkim Księstwie Poznańskim” (pisownia oryginalna):
Kółko założone w roku 1906. Ilość członków 30. Zebrania odbywają się w Spławiu w 1-szą niedzielę każdego miesiąca na probostwie.
Skład zarządu: Prezes Józef Bąkowski, Spławie p. Kreising. Wiceprezes Tadeusz Glabisz, Kobylepole p. Poznań. Sekretarz Stefan Nawrocki, Garby. Skarbnik Nikodem Tomczak, Spławie.
Kółko tutejsze odbywa zebrania swoje co 4 tygodnie, korzystając z uprzejmości miejscowego proboszcza w jego salce jadalnej, zaraz po nabożeństwie, pomiędzy 11:30 a 12:30 w południe. Udział członków przeciętnie na każde zebranie jest dość liczny, dochodzi mniej więcej 22-26 członków na każdem zebraniu, przy dość żywem zainteresowaniem się włościan odbywają się rozprawy oryginalne lub czyta się nadesłane przez Patronat broszurki. W tym roku urządzono dwie lustracye gospodarstw i to z początkiem czerwca b.r. zwiedziło Kółko tutejsze gospodarstwo niżej podpisanego w Szczepankowie przy bardzo licznym udziale członków. W lipcu zaś nastąpiła lustracya gospodarstw włościańskich i posiadłości pani Andrzejewskiej w Garbach. Na obydwóch tych lustracyach było bardzo żywe zainteresowanie się i szczegółowe obejrzenie tak gospodarstwa podwórzowego jak i całego gospodarstwa polowego i po każdem zlustrowaniu gospodarstwa odbyła się wyczerpująca krytyka.
Drenowanych pól u członków tutejszego Kółka jest jeszcze bardzo mało, kilku gospodarzy w Garbach rozpoczęło drenowanie swoich gospodarstw na własny rachunek, ponieważ do przystąpienia do Spółki drenarskiej była pewna część niezgodną. Sprawa drenowania dla członków tutejszego Kółka, których role rzeczywiście potrzebują koniecznego osuszenia, bardzo leży podpisanemu, jako prezesowi, na sercu, i bardzo często przy pogadankach sprawę tę poruszano. Na ostatniem listopadowem zebraniu, na które to uprosiłem p. Brownsforda, wygłosił tenże odczyt ,,O korzyściach, jakie wydrenowanie pól przynosi, i w jak krótkim czasie koszta wydane produkcya podnosi. Nad odczytem tym wywiązała się bardzo ożywiona dyskusya, i postanowiliśmy starać się o utworzenie Spółki drenarskiej. Używanie sztucznych nawozów coraz więcej ma zwolenników. Jesienią zamówiło Kółko Spławskie 500 ctr. superfosfatu z fabryki dr. Maya z Starołęki.
Chów bydła to sprawa nieco ciemna, to mniej gospodarze tutejsi forsują tak co do jakości i ilości, i więcej idą na kupno raz po raz krów pocielętnych, ponieważ bliskość wielkiego miasta daje możność dobrego spieniężenia nabiału, chów trzody chlewnej więcej dodatnio się przedstawia, drób forsują dość energicznie, bo i tenże ma łatwy zbyt. Co do sadownictwa i pszczelnictwa przy zwiedzaniu gospodarstw w Garbach, można było zwiedzać ładnie utrzymane sady i u niektórych gospodarzy po kilka uli pszczół, czy do Spółki pszczelniczej w Poznaniu, który z członków przystąpił, nie jest mi wiadomem. Członkowie Kółka tutejszego zabezpieczeni wszyscy, tak od ognia, jak i gradu, Towarzystwa zabezpieczeń są reprezentowane rozmaite. Czy z zabezpieczeniem na życie są obznajomieni, nie wiem, kwestyi tej nie omawialiśmy na zebraniach. Kwestyi spornych nie rozbierano żadnych i nie słyszałem nic takiego, żeby pomiędzy gospodarzami odbywały się procesy.
„Poradnika Gospodarskiego” abonuje Kółko przeszło 25 egzemplarzy tak, że nieomal każdy z członków ma swego „Poradnika”, Kalendarzy kupuje dość dużo członków, a propozycya podniesienia składki do 4 marek już od roku istnieje, i bardzo przychylnie i jednogłośnie zgodzono się na propozycyą ks. prałata Wawrzyniaka. Toby był pogląd tutejszego Kółka, mam nadzieję, że jak dotąd, tak i nadal z ożywionem zajęciem dalej Kółko Spławskie pracować i rozwijać się będzie.
J. Bąkowski, prezes.
Wg sprawozdania sporządzonego w roku 1914 przez prezesa Tadeusz Glabisza z Kobylepola do Kółka Rolniczego należeli następujący członkowie:
- Barłóg Jan – gospodarz – Spławie – 43 morgi
- Barłóg Franciszek – gospodarz – Spławie 40 /48 mórg (40 wł. / 48 dzierż.)
- Brzoska Szczepan – gospodarz – Krzesinki – 100 mórg
- Dembiński Stanisław – syn gosp. – Garby
- Furmanek Ludwik – gospodarz – Garby
- Glabisz Ludwik – dzierżawca – Kobylepole
- Głuszczyński Jakób – gospodarz – Spławie – 53 morgi
- Kaczmarek Jan – gospodarz – Krzesinki – 93 morgi
- Kaźmierowski Karól – gospodarz – Spławie – 28/12 mórg
- Kmieciak Tomasz – gospodarz – Krzesinki – 70 mórg
- Mataszczak Mikołaj – gospodarz – Garby – 72 morgi
- Matuszewski Antoni – gospodarz – Krzesinki – 40/20 mórg
- Migdałek Franciszek – gospodarz – Spławie – 0,5/23 morgi
- Nowak Andrzej – gospodarz – Spławie – 74 morgi
- Nowak Michał – gospodarz – Spławie – 0/63 morgi
- Nowak Michał – gospodarz – Garby – 210 mórg
- Niemierz Stanisław – gospodarz – Krzesinki – 85 mórg
- Olejniczak Wawrzyniec – gospodarz – Spławie – 26,5 mórg
- X. Podkomorski – proboszcz – Spławie
- Siwek Józef – gospodarz – Garby – 70 mórg
- Szaroleta Franciszek – gospodarz – Garby – 72 morgi
- Tomczak Nikodem – gospodarz – Spławie – 56/5 mórg
- Wierzbowski – urzędnik gospodarczy – Kobylepole
W sprawozdaniu z 1914 roku sporządzonym przez prezesa Tadeusza Glabisza jest już mniej entuzjazmu:
Kółko liczy 27 członków zwyczajnych i 1 nadzwyczajny. Do kółka nie należy 15 gospodarzy. W roku odbyło się 10 zebrań przy udziale 75% członków. „Poradnika” abonują wszyscy członkowie. Swe produkty odstawiają członkowie do Poznania na targi.
Kółko nie robi wielkiego postępu. Może przyczynia się do tego brak Sali na posiedzenia. Z inteligencyi nikt do Kółka nie należy, a powinni się do nas zapisać urzędnicy majętności Spławia i Szczepankowa. Członkowie regularnie uczęszczają na zebrania i z interesem przysłuchują się wygłoszonym odczytom, poczem wyłania się obszerna dyskusya.
W czasopismach i sprawozdaniach udostępnionych przez Wielkopolską Bibliotekę Cyfrową, oprócz powyższych materiałów możemy znaleźć także kilka innych ciekawostek dotyczących Kółka Rolniczego w Spławiu. Otóż w roku 1920 Kółko złożyło zapotrzebowanie na kurs na temat przędzenia i tkania. W roku 1921 przekazano jeden centnar grochu na Tanią Kuchnię dla Ubogich działającą pod patronatem kardynała Edmunda Dalbora, zaś w roku 1923 na kupno samochodu dla Związku Kółek Rolniczych zebrano 6.800 marek (co odpowiadało wartości ok. 50 kg pszenicy).
W roku 1927 funkcję prezesa pełnił Bronisław Bentler z Pokrzywna, a w roku 1930 prezesurę przejął Leon Bogucki ze Spławia. Zasiadał on również w Trybunale Dla Spraw Ubezpieczeń Społecznych w Poznaniu.
Okres okupacji hitlerowskiej i czasy stalinizmu to czas niebytu nie tylko dla kółek rolniczych, lecz także dla większości organizacji społeczno-zawodowych. Sztandar Kółka Rolniczego w Spławiu szczęśliwie przetrwał ten okres ukryty w znajdującej się przy plebanii organistówce. Niestety, nie znamy nazwisk opiekunów kółkowego sztandaru.

Kółko Rolnicze w Spławiu udało się reaktywować w roku 1957. Jednak władze państwowe czyniły wszystko, by podporządkować sobie tę formę aktywności rolników. Kółka rolnicze zmuszano do przystąpienia do Centralnego Związku Kółek Rolniczych w Warszawie i udziału w realizacji polityki rolnej państwa. Dla członków kółka w Spławiu na szczęście oznaczało to jedynie konieczność wyboru swoich przedstawicieli do miejskiego i wojewódzkiego związku kółek rolniczych. Nota bene związki okręgowe i związek krajowy funkcjonują do dnia dzisiejszego, ale już nie jako narzędzie w ręku rządu lecz jako autentyczna reprezentacja interesów rolników wobec władz państwowych.
W roku 1968 w Spławiu przy ulicy Gospodarskiej utworzono Międzykółkową Bazę Maszynową. Baza świadczyła usługi rolnicze i transportowe także dla rolników z Chartowa, Krzesinek i Zegrza. Pod tą nazwą firma ta funkcjonowała do roku 1975, kiedy to utworzono Spółdzielnię Kółek Rolniczych zrzeszającą kółka rolnicze z wyżej wymienionych dzielnic Poznania. Tego typu spółdzielnie de facto działały jak przedsiębiorstwa państwowe i w swym założeniu miały być elementem przedsiębiorczości na obszarach wiejskich odwracając tym samym uwagę od samorządowego charakteru funkcjonowania przedwojennych kółek rolniczych.
Mimo to, kółko spławskie nadal pełniło rolę integrującą miejscowych rolników i ogrodników. Blisko współpracując z Kołem Gospodyń Wiejskich organizowało zakup podstawowych środków produkcji, takich jak pisklęta drobiu domowego, nawozy, pasze czy opał, których brakowało w normalnej sprzedaży. W latach osiemdziesiątych i dziewięćdziesiątych ubiegłego wieku, dzięki bardzo dobrej współpracy w Wydziałem Rolnictwa Urzędu Miasta Poznania w osobie pochodzącego ze Spławia dyrektora Jerzego Dudy, wielu rolnikom udało się uzyskać przydziały na zakup ciągników i różnych maszyn rolniczych.
Transformacja ustrojowa i gospodarcza przełomu lat osiemdziesiątych i dziewięćdziesiątych XX wieku przyniosła rozwiązanie spławskiej Spółdzielni Kółek Rolniczych. Znaczną część majątku Spółdzielni, w tym część budynków i placu sprywatyzowano, pozostałą część oddano Kółku Rolniczemu w Spławiu w użytkowanie wieczyste. Dzięki temu Kółko mogło nadal funkcjonować w dotychczasowej siedzibie i uzyskiwać regularny dochód z najmu budynków gospodarczych. W „spadku” pozostawiono także dokumentację osobową-płacową SKR.

Niestety, pole działania kółek rolniczych, w tym kółka spławskiego, stopniowo kurczyło się. Działalność oświatową i doradczą przejmowały jednostki państwowe, takie jak szkoły rolnicze kształcące w systemie kursowym, ośrodki doradztwa rolniczego, czy reaktywowane w roku 1996 izby rolnicze. Okres ten przyniósł dalszy spadek aktywności i prestiżu kółek rolniczych, które wobec szybkiego odrodzenia się wolnego rynku utraciły rolę jednostki dokonującej grupowego podziału deficytowych dóbr. Odbiło się to na spadku zainteresowania, szczególnie młodych rolników, przynależnością do organizacji o ponadstuletniej tradycji. Niestety, proces ten trwa do dzisiaj.

Na koniec wymienię prezesów Kółka Rolniczego Poznań Spławie, pełniących tę funkcję od roku 1957. Niestety, nie zachowały się zapiski dokumentujące dokładne okresy piastowania tej funkcji, a pamięć bywa zawodna, stąd ograniczę się tylko do przypomnienia ich nazwisk:
- Józef Błaszczyk
- Henryk Puławski
- Kazimierz Gubański
- Tadeusz Szałamacha
- Edward Grygier
- Stefan Sobczak
- Sylwester Pawałowski
Nie sposób także wspomnieć osoby wieloletniego skarbnika spławskiego kółka – Czesława Dudzińskiego, który pełnił tę funkcję nieprzerwanie w latach 1967 – 2020.

Spławskie Kółko Rolnicze na tle kółek z innych rejonów miasta Poznania prezentuje się całkiem dobrze, zrzeszając w roku 2025 czterdziestu członków. Niestety, obawiamy się, że liczba ta będzie spadać, gdyż nie obserwujemy zastępowania starszego pokolenia członków młodszym. Choć władze Kółka wciąż starają się integrować środowisko rolnicze naszej małej ojczyzny współuczestnicząc w organizacji Dożynek Miejskich, współpracując z Kołem Gospodyń Wiejskich, organizując spotkania okolicznościowe czy wyjazdy turystyczne, to jednak pozostaje niepokój o formułę funkcjonowania Kółka Rolniczego w przyszłości.
Kornel Pabiszczak